Fundamenty

5 zdań, których lepiej unikać jako rodzic

Nikt nie jest idealny. Można przeczytać tysiąc książek o wychowaniu, rodzicielstwie, relacjach dziecko-rodzic itp. i nadal popełniać błędy. To normalne, przecież jesteśmy tylko ludźmi. Nie zaprogramowanymi robotami, którym kiedy wgra się nowy soft to zaczną robić “tak i tak”. Z biegiem czasu możemy nie popełniać tych samych błędów, starając się ich usilnie unikać. Jednak zawsze istnieje ryzyko, że w przypływie emocji, których przecież w naszej roli jest cała masa, poniesiemy ponownie jakąś wychowawczą porażkę. 

Z drugiej strony jestem pewien, że mamy gdzieś głęboko w duszy zakodowane czynności lub zdania, których na pewno nie zrobimy. Na przykład nigdy nie uderzymy swojego dziecka. Nigdy go nie opuścimy w potrzebie. Nigdy nie powiemy “Nie kocham Cię!”. Albo nigdy (albo prawie nigdy) nie powielimy schematów, frazesów, które towarzyszyły nie jednemu z nas w dzieciństwie. Po pierwsze, bo nasza świadomość i styl rodzicielstwa może różnić się diametralnie od naszych rodziców, nie mówiąc już o dziadkach. Bo drugie, bo każdy jest inny, wyznaje inne zasady i inaczej postrzega dziecko.  Dziecko, które przecież nie jest jakimś pieskiem którego można wytresować. Jest przede wszystkim człowiekiem. A z człowiekiem należy rozmawiać. Po prostu. Po ludzku. Dlatego unikam wyrażeń w stylu:

“TO JEST MOJE OSTATNIE OSTRZEŻENIE”

Ostatnie ostrzeżenie i co? Uderzysz? Ukarzesz? Będziesz krzyczał jeszcze głośniej?

Jeśli nie jesteś gotowy do tego, żeby wyrzucić dziecko na ulicę po tym “ostatnim ostrzeżeniu”, to chyba jednak nie jest to do końca ostatnie ostrzeżenie? Pomijam fakt, że dziecko zorientuje się, że blefujesz, kiedy będziesz niekonsekwentny w swoich groźbach. Ale co to właściwie oznacza? Czego dziecko ma się nauczyć po takim komunikacie?

Jeśli chcemy się z nim porozumieć to przede wszystkim trzeba racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego jeśli nie zrobimy TEGO to niestety będziemy musieli zrobić TO. A najlepiej nawiązać do przeszłego doświadczenia.

PRZYKŁAD: Przestań proszę rzucać piaskiem w kierunku innych dzieci, bo będziemy musieli iść do domu, podobnie jak to było ostatnim razem.

“BO TAK. BO TAK POWIEDZIAŁEM!”

Nie, nie i jeszcze raz NIE.

Nie ma w tym żadnej logiki. Przecież nawet dorośli nie akceptują, kiedy ktoś mówi im, że coś mają zrobić bez komunikatu “dlaczego”, “z jakiego powodu” itp. Gdyby mój szef powiedział mi dziś tylko: Panie Wojtku, jutro proszę przyjść do pracy na 5.00 rano, zamiast na 8.00, bez dodatkowego wytłumaczenia, to z całym szacunkiem Panie Prezesie, ale chyba sobie żartujesz. Tak to można mówić do psa, nie do człowieka. Chociaż obrońcy zwierząt pewnie mnie teraz znienawidzą. Trudno.

Inna sprawa, że być może kiedyś dziecko znajdzie sobie jakiś inny autorytet i gdy ten mu powie: “Zrób tak, bo ja tak powiedziałem”, to on go bezrefleksyjnie posłucha, ponieważ tak został nauczony. Zatem mówienie “rób tak, bo ja tak mówię” jest moim zdaniem szalenie szkodliwe. Oprócz niejasnego przekazu, może doprowadzić do tego, że nasze dziecko stanie się uległe, nieasertywne i nie będzie potrafiło szczerze wyrażać swoich uczuć.

“NIE MAŻ SIĘ, CHŁOPAKI NIE PŁACZĄ!”

Nie mówimy o niemowlakach, które czasami faktycznie wydaje się, że płaczą bez powodu, chociaż jednak jestem przekonany, że każdy płacz w tym wypadku jest jakimś komunikatem. Mówimy o sytuacji, kiedy szerzyło się kiedyś wzorzec męskości, który polegał na tym, że chłopiec tak naprawdę nie mógł mieć swoich uczuć. Swojej wrażliwości. A skąd do jasnej cholery wiemy co siedzi teraz w duszy kilkuletniego dziecka, które płacze?

Uraz fizyczny czy psychiczny mogą boleć tak samo. I wiążą się ściśle z emocjami. Hamując płacz, hamujemy prawdziwe, nauralne reakcje. Na szczęście ten smutny frazes, mam wrażenie, odchodzi już w zapomnienie. No, może z wyjątkiem macho-tatków z bicepsem 55cm,  którzy wychowują przyszłych cyborgów.

“CO JEST Z TOBĄ NIE TAK?”

Kiedy zaufana osoba, dorosły od którego dziecko jest całkowicie zależne, wypowiada takie słowa, dziecko momentalnie bierze to do siebie i jest skłonne uwierzyć, że może rzeczywiście “coś jest ze mną nie tak?”. Będzie zastanawiać się nad tym i nie będzie mogło znaleźć odpowiedzi. Dzieci polegają tylko na swoim skromnej wiedzy i własnym doświadczeniu, więc bardzo prawdopodobne, że wymyślą sobie coś co będzie miało długotrwałe skutki.

Np. mogą pomyśleć Nie jestem wystarczająco dobry lub Jestem złą osobą. Jestem pewien, że żaden rodzic nie pomyślał tak nigdy o swoim dziecku. A na pewno nie chciałby, żeby i ono tak myślało o sobie.

“JESTEM NA CIEBIE ZŁY!”

Tak, rodzice czasem wściekają się na swoje dzieci. Każdy ma przecież swoje granice cierpliwości. Ważne jest jednak, aby zachowywać spokój, gdy tylko jest to możliwe i unikać mówienia „jestem na ciebie zły”, co może sprawić, że dziecko poczuje się odpowiedzialne za nasze uczucia.  Zamiast tego trzeba starać się oddzielić ZACHOWANIE od tego, kim jest Twoje dziecko. Omówić, jak się czujemy w reakcji na to konkretne zachowanie, i jak możemy pracować nad bardziej pokojowym rozwiązaniem.

Warto podkreślić, że Ty jesteś w porządku, kochamy Cię, ale Twoje zachowanie nam się niepodoba.

 

Słowa to niesamowite narzędzie. Mogą nas dzielić, budować pomiędzy nami mury, a innym razem jednoczyć i wzmacniać relację. To od nas zależy, których “cegieł” użyjemy. Tych dzielących czy łączących. Jestem pewien, że relacja z dzieckiem to coś, na czym zależy nam szczególnie mocno. A jak pisał Jesper Juul:

W związku dwojga dorosłych obie strony ponoszą jednakową odpowiedzialność za jakość wzajemnych relacji. Ale za jakość relacji z dzieckiem całkowitą odpowiedzialność ponosi wyłącznie strona dorosła.

 

______________________________________________

Jeśli jesteś tu pierwszy raz to wpadnij i zostaw lajka również na stronie na FB – KLIK !
Zapraszam do ostatnich wpisów

SAMOTNE RODZICIELSTWO, czyli rodzicielstwo LEVEL HARD

Rodzicu, TO minie! Czyli nadzieja dla młodych adeptów rodzicielstwa

 DLACZEGO PRAWDZIWY FACET NIE POWINIEN POMAGAĆ KOBIECIE PRZY DZIECKU?

MATKA – CZŁOWIEK Z ŻELAZA

ŻYCIE PRZED DZIECKIEM. 5 RZECZY ZA KTÓRYMI TĘSKNIĘ

 6 ZDAŃ, KTÓRE WARTO MÓWIĆ DZIECIOM

z ojcowskim pozdrowieniem!

Comments

comments

czytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *