Gadki tatki

9 przemyśleń początkującego ojca


Póki co jestem świeżakiem jeśli chodzi o ojcostwo, ale plany jakościowe i ilościowe mam konkretne 🙂 Po niespełna 10 miesiącach rodzicielstwa mogę jednak zrobić małą listę rzeczy, przemyśleń, doświadczeń czy rad które mogą zaskoczyć lub nie, ale pojawiają się w momencie narodzin potomka i w czasie późniejszym.

Kolejność przypadkowa.

  1. Przeogromna miłość od pierwszego wejrzenia. Nie spodziewałem się, że to będzie aż takie uderzenie, ale jednak. To trzeba przeżyć, żeby zdać sobie sprawę, że od razu kochasz dziecko tak, że mógłbyś za nie zginąć.
  2. Jest nas troje (lub więcej, ale mówimy o pierwszym dziecku). Nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Już nie patrzysz na żonę tylko przez pryzmat małżeństwa, ale również jako matkę Twojego dziecka. W ten sposób naturalnie pogłębia się więź i relacja.
  3. Wrażliwość. Choćbyś był największym “bykiem” wzruszasz się jak kobieta, kiedy pojawia się pierwszy uśmiech, gest, uścisk. To naprawdę niesamowite.
  4. Kupa nie śmierdzi tak bardzo. Gdyby ktoś mi kazał przewinąć obce dziecko, nie ukrywam, było by ciężko. Ale mój syn? To co innego! Ok, przychodzi taki moment,  że faktycznie zapach nie jest z najwyższej półki w Sephorze, ale mimo wszystko… da się wytrzymać.
  5. Sen to nie sen. Niestety sprawdza się to co mówiła ciotka, babka, siostra, starszy brat i cała reszta mądrych w doświadczenie ludzi. Jeśli nie wyspałeś się na zapas przed porodem – żałuj. Noc podzielona np. na 3-6 części z przerwami 5-90 minut to chleb powszedni. Oczywiście można mieć szczęście, kiedy Twoje dziecko przesypia całą noc w wieku 5 miesięcy, ale standardy są nieco inne. Dla pocieszenia – można się przyzwyczaić 🙂
  6. Twoja nowa najważniejsza komórka to już nie iPhone tylko… elektroniczna niania. Bez niej ani rusz.  Przy najmniej u nas w domu rzecz nie do zastąpienia.
  7. Można się znów bez skrępowania bawić zabawkami. Każdy facet to trochę małe dziecko, nie ukrywajmy, więc teraz trochę rozrywki dla nas. Pierwsze zestawy Lego Duplo, samochód zdalnie sterowany BMW (oczywiście to dla dziecka, żeby obserwowało jak ojciec steruje autem), pluszowa piłka (można wreszcie grać w domu) i wiele innych opcji.
  8. Chrupki kukurydziane to teraz karta przetargowa. Oczywiście trzeba uważać z ilością, ale nie ma co – jeśli masz coś pilnego do zrobienia lub naprawdę musisz szybko coś zjeść (np. śniadanie) – chrupka czyni cuda. Choćby nie wiem w jak słabym humorze był maluch – w momencie podania do ręki zapada cisza jak makiem zasiał. Czy ktoś zna dziecko, które nie lubi chrupek? :
  9. Nie ma nic lepszego na świecie niż uśmiech dziecka. Twojego dziecka, które patrzy na Ciebie i mimo, że jeszcze nie mówi, to wiesz, że jesteś dla niego najważniejszą osobą w życiu (zaraz po mamie).

Comments

comments

czytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *