Opinie

“ANGIELSKA GRA” – co nam mówi o OJCOSTWIE serial o historii PIŁKI NOŻNEJ..?

Nie znoszę oglądać zwiastunów. W 90% streszczają nam całą fabułę filmu czy serialu. Gdy wybieram, co będę oglądać, staram się ograniczyć do dosłownie dwóch zdań, aby tylko odrobinę poznać zarys problematyki. Moja awersja do spoilerów doszła do tego stopnia, że to moja żona czyta opisy, a potem wybiórczo nakreśla mi tematykę danej produkcji.  Gdy ostatnio zaproponowała, abyśmy zobaczyli “Angielską grę”, o początkach profesjonalnego futbolu na Wyspach, w najśmielszych snach nie przypuszczałem, że będzie to serial również o ojcostwie. 

Zaraz, ale jak to o ojcostwie? Nastawiałem się, że będzie o historii powstawania najpopularniejszego obecnie sportu na świecie, z surowym angielskim klimatem XIX wieku, z angielskim akcentem brytyjskich aktorów. I jest. Ale te kilka odcinków pokazuje nam coś więcej. Nie tylko początek zawodowej piłki, ale świetnie oddaną rzeczywistość XIX-wiecznych podziałów klasowych, zmian oraz… obrazy ojców, które dają do myślenia. 

KONTUZJOWANY OJCIEC

Jeśli sam nie znoszę spoilerów, to nie wypada, abym teraz streszczał fabułę. Jednak ojcostwo, nie jest tematem tego serialu, ale jego tłem. Historia przedstawia dorosłych ludzi, którzy zmagają się sami ze sobą. Wkład (lub jego brak), jaki wnieśli ich ojcowie w wychowanie, rzutuje na ich decyzje i postępowanie. Losy jednego z bohaterów ukazują dzieciństwo, gdzie przemoc domowa i alkohol były nieodłącznym elementem codzienności. Sam stara się być antytezą swojego ojca, jednak czy mu się udaje?

Jak wiele jest takich historii w dzisiejszych czasach? Zawsze, kiedy oglądam takie historie zdaję sobie sprawę jak twarde charaktery muszą mieć dzieci, które wychowały się w takich warunkach. I zastanawiam się jednocześnie JAK, W JAKI SPOSÓB, KIEDY, GDZIE, DLACZEGO człowiek może stać się potworem dla swoich bliskich?

Drugi główny bohater, wydaje się z pozoru zaprzeczeniem pierwszego. Arystokrata, doskonałe wykształcenie, majątek, porządna rodzina. Jednak tu to nie przemoc, a brak zainteresowania i zrozumienia ze strony ojca jest w głównej osi tego wątku. Ojciec pochłonięty całe życie pracą, w zasadzie nie stworzył z synem żadnej relacji. W jednej ze scen Arthur wypomina mu, że w dzieciństwie praktycznie nie było go w domu. I jestem pewien, że właśnie to od tego momentu problemy w ich komunikacji zaczęły się nawarstwiać. Kiedy dwóch już dorosłych mężczyzn rozmawia potem szczerze, pewnie po raz pierwszy od wielu lat, rozmowa przebiega w ten sposób: 

 

– Najpierw każesz mi być dorosłym i zainteresować się, a gdy to robię, krytykujesz. Nie możemy walczyć ze sobą na każdym froncie. (…) – mówi Arthur do ojca. 

– To wszystko? Skończyliśmy?

 

Jak wiele takich rozmów między dorosłym dzieckiem, a ojcem odbywa się i w XXI wieku? Jak wielu rodziców po prostu nie jest zainteresowanymi co “siedzi” w naszych dzieciach? 

GRAMY DO JEDNEJ BRAMKI

Oczywiście jest to serial o historii futbolu, a wątek rodzicielstwa majaczy jedynie w tle i zapewne dałoby się go zignorować przez szkody dla przebiegu akcji. Jestem jednak zdania, że warto zwrócić na niego swoją uwagę. Zobaczyć, że pewne rzeczy nie zmieniają się wraz z upływem czasu. Iskrzenie na lini rodzic-dziecko, bez względu na epokę, przebiega podobnie. Tak jak dzieci zawsze będą się buntować, tak samo będą pragnąć, aby rodzice poświęcali im swoją uwagę, okazywali swoją miłość i po prostu wysłuchali.  Tak więc jeśli tylko subskrybujecie Netflixa – wiecie, co zrobić dziś wieczorem. 😉 

 

Wojtek Nowak

 

źródło zdjęcia:  https://tiny.pl/7hr7r. 
www.medium.com

______________________________________________

Jeśli tekst spodobał Ci się na tyle, że chciałbyś go udostępnić i podzielić się z innymi – WIELKIE dzięki!

Jeśli jesteś tu pierwszy raz, wpadnij również na FB – KLIK

INNE TEKSTY

O TYM, co sprawia, że mamy siłę NA WSZYSTKO

FACET ZAJMUJĄCY SIĘ DZIECKIEM TO HAMULEC DLA ROZWOJU CYWILIZACJI!

 MOJA ŻONA SIEDZI W DOMU Z DZIECKIEM I NIC NIE ROBI

SAMOTNE RODZICIELSTWO, czyli rodzicielstwo LEVEL HARD

Rodzicu, TO minie! Czyli nadzieja dla młodych adeptów rodzicielstwa

 DLACZEGO PRAWDZIWY FACET NIE POWINIEN POMAGAĆ KOBIECIE PRZY DZIECKU?

PAPIEROSY, CZYLI JAK POWOLUTKU ZABIĆ WŁASNE DZIECI

z ojcowskim pozdrowieniem!

Comments

comments

czytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *