Fundamenty

DZIECKO CIĘ KOCHA. Nie spieprz tego.

– Tati, ja już bym chciał być taki duży jak Ty! 

– A dlaczego, Gutku? 

– Bo chciałbym już sam prowadzić auto! 

 

Kiedy wracając kilka dni temu do domu, usłyszałem te słowa od swojego 4-letniego syna, dotarło do mnie, że to będzie za chwilę. Że skoro te 4 lata minęły tak błyskawicznie, to kolejne nie będą wolniejsze. Mam 35 lat, żonę i dwóch synów. Codziennie staram się im poświęcać tyle czasu ile mogę. I nawet kiedy przychodzi taki dzień jak wczoraj, kiedy z różnych względów wszystko ułożyło się tak, że po przyjściu z pracy niestety musiałem zająć się innymi sprawami i pobawiłem się z nimi przed snem tylko przez ok. godzinę, mam pewien niedosyt.

To może dziwne, ale naprawdę często myślę o tym, że ten czas z takimi małymi dziećmi jest tylko raz. I, że TEN czas to te momenty, które za 15 lat będziemy wspominać z łezką w oku. Mimo tych pobudek o 5 rano, mimo histerii, mimo ciężkich chwil i braku cierpliwości. Gdybym miał powiedzieć jednym zdaniem w jaki sposób moje dzieci zmieniły moje życie, powiedziałbym: 

NIE MAM CZASU. Nie mam czasu, żeby zajmować się innymi rzeczami, bo teraz nic innego nie jest tak ważne jak One. Dzieci.

PATRZEĆ JAK DZIECKO

I nie oznacza to, że mamy porzucić swoje pasje, zainteresowania, pracę i całą resztę. Że liczą się TYLKO DZIECI. Wszystko można realizować w takim stopniu, w jakim wewnętrznie czujemy, że jest to w porządku w stosunku do naszych bliskich. I wobec samego siebie. Dla mnie, ten czas, to jest właśnie TO, co sprawia, że jestem obecnie najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Odczuwam nieopisaną radość, kiedy mogę obserwować codziennie uśmiech Józka i Gutka, którzy na co dzień, uczą mnie takiego patrzenia na życie. Takich prostych rzeczy. Małych rzeczy. Wystarczy patyk albo górka piasku, a oni patrzą na to jak ja na rower triathlonowy Treka. Kałuża, niespodziewany deszcz, chmura, samolot na niebie, przebiegający kot, wiewiórka, ptak, śnieg, grad, dziura w ziemi albo kamienie spod Lidla. Chciałbym potrafić zawsze, tak jak Oni, cieszyć się z tych drobnych rzeczy. 

Jak to jest, że w pewnym momencie tracimy tę zdolność? W ciągłym pędzie, w natłoku spraw i głowie pełnej różnych problemów. A wystarczy zatrzymać się na chwilę, położyć na trawie obok dziecka i spróbować zrozumieć w jak prosty sposób można zachwycać się życiem. I kiedy w końcu dotrze do nas, że to nie nowsze auto, lepsze wakacje i zestaw Lego sprawia dzieciom największą radość, sami zaczniemy “nadawać” na tych samych falach. 

CZŁOWIEK TO COŚ WIĘCEJ

Wydaje mi się to szalenie naturalne, że jako ludzie jesteśmy stworzeni do bycia z ludźmi. Z tymi najważniejszymi, w tym najistotniejszym dla nich i dla naszej relacji z nimi czasie. Nie do nadgodzin w biurach finansowych korporacji. Nie do deadline’ów, których celem jest nie człowiek, a liczby w excelu. Ile są warte te wszystkie liczby pokazała niedawno pandemia. 

Zamknięci w domach ludzie uczyli się życia na nowo. Okazywało się, że niektórzy ponownie poznawali swoich bliskich, od których oddalili się w codzienności. Ale jestem przekonany, że większość z nas w tym okresie albo dopiero się dowiedziała, albo jeszcze bardziej przekonała się o tym, że na koniec, kiedy przychodzi taki moment rewidujący naszą dotychczasową egzystencję, liczy się tylko JEDNO. Ludzie. Rodzina. Bliscy, których kochamy i którzy jak nikt i nic innego na świecie potrzebują nas. Tu i teraz. Nie w przyszły weekend, bo “w tygodniu zawsze pracuję od rana do wieczora”. Nie za rok, bo “mam ważny projekt”. Nie za 6 lat, bo “to jest szansa dla mojej kariery”. 

TU I TERAZ

Dziecko nie kocha prezentów, bajek, luksusów, markowych ciuchów, konsoli i 50-calowego telewizora. Dziecko kocha NAS. I to CZAS z nami jest dla niego najcenniejszy. Nie zbuduje relacji, mającej wpływ na całe jego życie z jakimś przedmiotem czy inną postacią z bajki. Potrzebuje NASZEJ relacji. Naszego zaangażowania, świadomości i miłości. Potrzebuje, żebyśmy schowali telefony, kiedy jesteśmy przy nich. Żebyśmy skupili się na TEJ chwili, TYM czasie. Bo na koniec, syn czy córka nie powie “dziękuję za zabawki i drogie wakacje”. Powie do Ciebie:

“Dziękuję, że poświeciłeś mi czas i uwagę. To dzięki temu wiem co jest w życiu ważne. To dzięki temu wiem, jak ustalić priorytety. To dzięki Tobie wiem, co jest dobre. To dzięki Tobie, wiem co to miłość.”

Dzieci nas kochają. Ale łatwo to schrzanić.

 

__

Wojtek Nowak

Comments

comments

czytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *