Opinie

Dziecko w żłobku. Wybór czy konieczność?

Poniedziałek, 8:30.
– Ubieramy się, G.! Zakładaj kurtkę! – pospiesznie rzucam hasło do wyjścia z domu. 
– Okej! Klubik! Hurra! – odpowiada śpiewająco G., zakładając po chwili kurtkę do góry nogami. 
Środa, 8.30. 
– Nie chcę klubiku! – informuje G., widząc jak zaczynam ubierać buty. 
– Ależ, synu, idziesz tam tylko na 4 godzinki, będzie Domi, Ola, Kaja… – próbuję złagodzić sytuację. 
– Nie. Nie chcę!

 

Realia

       Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma tak komfortową sytuację jak my. Kiedy rodził się nasz syn, moja żona jeszcze studiowała. Potem, dzięki pomocy naszej rodziny, mogła zdobyć dyplom, a że zajęć miała mało – nie odbywało się to kosztem relacji z kilkumiesięcznym chłopcem. Gdy G. skończył dwa lata, żona rozpoczęła pracę na pół etatu, a on w tym czasie spędza 4 godziny w Klubie Malucha.  Mimo, że byłaby taka możliwość, absolutnie NIE zdecydowalibyśmy się, aby pozostawał tam dłużej. Ta sprawa była dla nas obojga jasna jak słońce.

Dlaczego nie

       Nie dlatego, że jest mu tam źle. Wręcz przeciwnie – ciocie są cudowne, organizują dzieciom przeróżne kreatywne zabawy, G. z radością opowiada o swoich kolegach i koleżankach (w sumie głównie o koleżankach!). Jednak  oboje pozostajemy w przekonaniu, że jest to tylko urozmaicenie dnia – kontakt z innymi dziećmi, ciekawe zabawy, czas inny niż w domu. Traktujemy to jako dodatek, a nie jako podstawę dnia codziennego. Z zazdrością w pracy zerkam na zdjęcia, które wysyła mi moja żona po godzinie 13. Widzę uśmiech mojego syna i wiem, jak ważny jest ten wczesnopopołudniowy czas z mamą. Myśl, że mój 2,5 latek miałby spędzać w placówce 8-9 godzin, napawa mnie przerażeniem. Chcę, żebyśmy to my jako rodzice, ponosili główną odpowiedzialność za wychowanie naszego syna.

      A przecież bardzo często bywa tak (gdy oboje rodzice pracują na cały etat), że wychodzą do pracy na 9.00, zostawiają po drodze dziecko w żłobku i pędzą do pracy. I odbierają po 17.00, czasem 18.00. Work-life balance to pojęcie co raz chętniej przedstawiane w ofertach pracy, wyraźnie coś się rusza w tym temacie, jednak nadal w większości – pracujemy do późnych godzin popołudniowych. Tylko… gdzie w tak szaleńczym trybie życia znajdujemy czas dla dziecka? Czy spędzając z nim czas tylko rano i wieczorem jesteśmy w stanie panować nad jego szeroko pojętym rozwojem? I czy to dla nas samych komfortowa sytuacja?

Życie sztuką wyborów

      Żłobki – miejsce, do którego trafiają kilku, kilkunastomiesięczne dzieci. Oczywiście czasem mama musi lub chce wrócić do pracy, gdy ojciec swoją pensją nie może zagwarantować stabilności finansowej rodzinie. To wszystko indywidualne decyzje i przypadki. Mam jednak dookoła siebie wiele przykładów, gdzie oboje młodych rodziców pracuje, zarabiając godne pieniądze. Zostawiają w ten sposób roczne dziecko w żłobku czasami na 9 godzin. Z jednej strony nie chcę wyjść na kaznodzieje, a z drugiej strony… Czy to jednak nie pomieszanie priorytetów?  Czy jeśli jedno z rodziców ma możliwość zarabiać mniej, ale pracować zdalnie, w mniejszym wymiarze godzin czy po prostu bliżej domu, nie warto z tego skorzystać? Zastanówmy się czy pogoń za lepszym autem, luksusowymi wakacjami i ogólnie wyższym standardem życia, nie przysłania nam czegoś o niebo cenniejszego. Pisałem już jak wyjazd do Afryki zmienił moje myślenia – jeśli jeszcze nie czytałeś łap: Rwanda czyli osiem godzin do życia.

To czego nie kupisz!

    Warto dać ten czas dziecku, warto patrzeć jak się rozwija, jak czerpie z naszej obecności, bliskości, miłości. Największym darem jaki możemy ofiarować naszemu dziecku nie jest największy zestaw Lego, markowa kurtka czy najdroższe wakacje all inclusive na Maderze. Najlepszym darem jest czas, który mu poświęcimy. Ale poświęcenie to złe słowo. Bo to przecież również dar dla nas. Nasze dziecko tylko raz będzie miało roczek. Tylko raz będzie miało dwa lata. I tylko teraz będzie każdego dnia tak szybko się zmieniać. Jestem pewien, że warto być przy tym i dać jemu i sobie to co najcenniejsze.

    Nigdy nie spojrzysz wstecz i nie pomyślisz: “Spędziłem zbyt dużo czasu ze swoim dzieckiem”.

Comments

comments

czytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *