Opinie

Kiedy jest najlepszy czas na dziecko?

Zdecydujemy się na dziecko, kiedy będziemy żyć na odpowiednim poziomie. 

Zdecydujemy się na dziecko, kiedy mój partner będzie zarabiał 15 tys. zł. 

Zdecydujemy się na dziecko, kiedy będzie nas stać na większe mieszkanie. 

Zdecydujemy się na dziecko, kiedy zrobimy już karierę. 

Zdecydujemy się na dziecko, kiedy się już wyszalejmy!

 

O moje uszy obiły się wszystkie z wyżej przytoczonych wypowiedzi. I nie chcę bagatelizować problemu, gdyż decydując się na dziecko, piszemy się na wielką zmianę w naszym życiu. Musimy się liczyć, że prawdopodobnie zostanie ono wywrócone do góry nogami. Ale no właśnie – kiedy jest ten najlepszy czas? Może wtedy kiedy okaże się, że będzie już za późno? Czy istnieje “odpowiedni czas na dziecko”?

Nie chcę też krytykować samego planowania. Sam miałem z żoną po ślubie pewne ustalenia, które brały pod uwagę fakt, że moja wybranka była na 3. roku studiów i miała 21 lat. Priorytetem było ich ukończenie, a potem zobaczymy jak to wyjdzie. Ustalenia ustaleniami, jednak jak już nauczyło mnie życie – jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to powiedz mu o swoich planach. Zostałem ojcem 10 miesięcy po ślubie. W wieku 31 lat. Choć właściwie czułem się już nim zaraz po zobaczeniu dwóch kresek na teście ciążowym.

Czy byłem zły, że życie potoczyło się inaczej niż zaplanowaliśmy? Jeśli mam być szczery, to jako człowiek “po 30” byłem po prostu zachwycony. Niespodzianka w postaci naszego syna, nie przeszkodziła również żonie w kontynuowaniu studiów i ukończyła je wcześniej niż niektórzy z jej rówieśników.

Z perspektywy czasu oboje dziękujemy Bogu za taki scenariusz naszego życia, bo dzięki niemu zrozumieliśmy, co jest w życiu najważniejsze. Dlaczego czasem warto przestać planować? Ponieważ dziecko stanowi wielką wartość i realnie zmienia ludzi na lepsze.

Moje życie, moje decyzje?

Ile nas, tyle różnych rozwiązań i pomysłów na życie. Niektórzy w ogóle nie chcą mieć dzieci. O ile trudno mi to zrozumieć to wiem, iż takie decyzje często wynikają z różnych głębokich problemów. Czasem również z wygody i nastawienia na zaspakajanie swoich potrzeb. Koniec końców to ich życie, ich wybory. Nic mi do tego.

Jednak chciałbym porozmawiać o innej kwestii. O sytuacji kiedy wiesz, że chcesz je mieć, ale przeciągasz tę decyzję w nieskończoność. Postanowiłeś najpierw zarabiać odpowiednio wysoką kwotę, by dziecku niczego nie zabrakło. Jeździć autem z salonu by było wam wszystkim wygodnie. No i móc latać na wakacje 4 razy do roku by dziecko miało wspaniałe wspomnienia. A i nie zapomnijmy o wózku nie tańszym niż 4 tysiące, bo wstyd. Najpierw też musisz dostać awans i wysoką podwyżkę, bo bez tego ani rusz. Ja osobiście tego nie kupuję.

Bez owijania w bawełnę

Powiem dobitnie i śmiało rzucajcie kamieniami, to głupota. Bo co, gdy celu, który sobie obrałeś nigdy nie osiągniesz? A może z każdym kolejnym krokiem będziesz przesuwał ten punkt, w którym naszkicowałeś sobie postać dziecka w swoim ustalonym, co do najmniejszego szczegółu, planie? Może coraz trudniej będzie zrezygnować z uporządkowanego życia na rzecz małego, rozkrzyczanego brzdąca?

Możesz też w pewnym momencie spojrzeć w lustro i zapytać – czy to ma naprawdę sens? Jakąś wartość? Poza zaspokojeniem własnych ambicji, apetytem rozbudzonym z każdym sukcesem, który osiągasz (jaki by on nie był), nie widzę tu nic więcej. Chcesz  świadomie czekać do 40-stki – droga wolna. Tylko nie zgłaszaj pretensji do biologii, że może być już za późno. Że masz mniej sił i cierpliwości.

Można?

Gwarantuję, że dziecko może być szczęśliwe, kiedy nie jeździ najnowszym samochodem, wakacje spędza nad jeziorem w namiocie, a 5 gwiazdkowego hotelu nie zobaczy na oczy. Kiedy porusza się używanym, dobrym wózkiem za 700 zł. Kiedy dzieli pokój z bratem, śpiąc na piętrowym łóżku. Kiedy korzysta z  rowerka biegowego po starszym kuzynie. Mam wymieniać dalej?

Pieniądze są w życiu ważne, zapewniają nam spokojnie życie, ale nie są najważniejsze. Możesz za nie kupić wiele, ale w nadmiarze są tylko dodatkiem, który  może stanowić ujemną wartość dla Twojego dziecka.

Nie piszę tego wszystkiego, bo przymieram głodem i zazdroszczę tym, którzy jeżdżą nowym BMW, a ja Golfem. Nie mogę narzekać na życie. Jednak jeśli w jakiś sposób dotknął Cie ten tekst, potraktuj go jako dobrą radę gościa, któremu życie pokazało, że nie warto czekać zbyt długo na dar jakim jest dziecko.

Pamiętaj, że najważniejsza przestrzeń, w której musisz zrobić miejsce dla dziecka, to Twoje serce. Jeśli będzie jej wystarczająco dużo, wszystko inne to kwestia czasu.

 

______________________________________________

Jeśli spodobał się Tobie ten tekst, będę wdzięczny, jeśli udostępnisz go za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dzięki temu może trafić do osoby, która jeszcze tu nie była, a może być zainteresowana tematyką tego bloga! 🙂
A jeśli jesteś tu pierwszy raz to wpadnij i zostaw lajka również na stronie na FB – KLIK !
Zapraszam również do poprzednich wpisów, np.:

 

 DLACZEGO PRAWDZIWY FACET NIE POWINIEN POMAGAĆ KOBIECIE PRZY DZIECKU?
MATKA – CZŁOWIEK Z ŻELAZA
ŻYCIE PRZED DZIECKIEM. 5 RZECZY ZA KTÓRYMI TĘSKNIĘ
 6 ZDAŃ, KTÓRE WARTO MÓWIĆ DZIECIOM
z ojcowskim pozdrowieniem!

Comments

comments

czytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *