Jestem facetem, mam 190cm wzrostu, ważę 95kg, rozmiar buta 49. Lubię dobre jedzenie, dobre piwo, piłkę nożną, narty, kettlebell i rower szosowy. Średnio raz na miesiąc grywam w Fifę z moimi przyjaciółmi. I notorycznie gubię skarpetki. Można by rzec – typowy facet z krwi i kości. No może nieszczęsna długość stopy wyróżnia mnie delikatnie z tłumu. I jak tak sobie myślę o cechach, które wymieniłem przed chwilą, nie mogę zrozumieć dlaczego taki niby bardzo męski facet w podróż służbową za ocean pakuje do walizki śpioszek swojego 8 miesięcznego syna a potem pluszowego misia na zaledwie 4 dni pobytu w Zagrzebiu. No, ale tak mam, po prostu.
Ojcostwo zmienia wszystko. Na tym blogu sprawdzisz co mam na myśli.
Wojtek